e-PEDAGOG
 

Witryna Ośrodka Szkolno-Wychowawczego

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

e-PEDAGOG

Bezpieczne korzystanie z gier komputerowych. Polecane strony dla dzieci.

Email Drukuj PDF

Drodzy Rodzice!

Zachęcam Was do wykorzystania czasu wolnego na doskonalenie umiejętności, poszerzanie wiedzy i dobrą zabawę połączoną z nauką.

Wszystkie gry dla dzieci, nawet te nieoznaczone jako edukacyjne, zawierają w sobie elementy pedagogiczne. Gry pobudzają myślenie, motywują, uczą systematyczności i dążenia do celu. Dodatkowo niektóre z nich pomagają poprawić refleks i koordynację ruchową.

W Internecie jest wiele ciekawych i godnych polecenia stron, które przejrzałam i wybrałam dla Was kilka z nich:

https://zdobywcywiedzy.pl/

https://www.gry.pl/

https://www.miniminiplus.pl/dziecko-w-sieci/gry-online-jakie-wybrac-dla-dziecka

http://pisupisu.pl/

https://czasdzieci.pl/gry-dla-dzieci/k,1-gry_edukacyjne,t,najpopularniejsze.html

https://miastodzieci.pl/gry/

https://www.lulek.tv/

Na co zwracać uwagę wybierając grę?

Dla grających dzieci to naturalne środowisko do zabawy, sposób na spędzanie czasu. Trudno pozbawiać dziecko tak powszechnej rozrywki. Zwłaszcza, że w pierwsze gry gra już na naszym telefonie komórkowym. Nadmierne granie może jednak prowadzić do zaniedbywania innych form aktywności, rezygnacji z innych zainteresowań, a nawet zaniedbywania takich czynności jak jedzenie czy sen, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do uzależnienia. Gry zawierające elementy agresji i przemocy uczą dzieci wrogich zachowań wobec innych ludzi, oraz tego, że jedynym rozwiązaniem problemów jest używanie siły.

Informacje dotyczące zachowania bezpieczeństwa w korzystaniu z gier komputerowych

  1. Określ zasady dotyczące czasu, jaki Twoje dziecko może przeznaczać na gry komputerowe
  2. Zainteresuj się, w co gra Twoje dziecko i czy gra jest dla niego odpowiednia.
  3. Porozmawiaj z dzieckiem o grach, z których korzysta, sprawdź, czego może się z nich nauczyć
  4. Zanim kupisz swojemu dziecku grę, upewnij się, że jest odpowiednia do jego wieku.
  5. Może Ci w tym pomóc system oceny gier PEGI.
  6. Zwróć uwagę, czy w zachowaniu Twojego dziecka nie pojawiają się sygnały uzależnienia od komputera.
  7. Upewnij się, że twoje dziecko z powodu grania nie zaniedbuje obowiązków domowych
  8. Sprawdź, czy gra jest pozbawiona mikropłatności.
  9. Pamiętaj, że istnieją minigry, które nie wymagają instalacji, a zawierają treści nieodpowiednie dla dzieci.
  10. Zwróć uwagę na to, czy w grze można kontaktować się z innymi graczami. Jeśli tak – sprawdź, czy znajomości, jakie zawiera dziecko, są bezpieczne. 11. Kontakt z innymi użytkownikami może być potencjalnym źródłem niebezpiecznych sytuacji i podejmowania ryzykownych zachowań.

Co powinno zaniepokoić rodziców?

Wielu rodziców zastanawia się, jak rozpoznać, czy ich dziecko nie przekroczyło

granicy bezpiecznego korzystania z gier komputerowych, czy gry stanowią dla

niego tylko niewinną rozrywkę, czy też ma już problem z nadużywaniem

komputera lub telefonu komórkowego do grania.

Sygnałem, że dziecko jest zagrożone uzależnieniem, może być:

  • wycofywanie się z kontaktów społecznych dziecko spędza dużo czasu, grając w gry na komputerze lub w sieci,
    • unika znajomych i traci dotychczasowych przyjaciół,
    • nikt go nie odwiedza,
    • samo nie chce do nikogo pójść;
    • brak innej aktywności poza graniem
      • dziecko spędza na graniu kilka godzin dziennie, porzuca dotychczasowe zainteresowania;
      • spadek zainteresowania nauką szkolną, zaniedbywanie obowiązków, wagary;
      • zaniedbywanie takich czynności jak spanie czy jedzenie;
      • granie w nocy, spanie w ciągu dnia;
      • zaburzenia koncentracji uwagi,pamięci;
      • częste zmiany nastroju;
      • konflikty z rodzicami, opiekunami z powodu ograniczania dostępu do komputera;
      • pojawienie się objawów abstynencyjnych po zaprzestaniu grania - nieprzyjemnego samopoczucia, rozdrażnienia, a nawet niekontrolowanej agresji.

Jeżeli niepokoi cię zachowanie  dziecka, spróbuj odpowiedzieć na poniższe pytania. Większość odpowiedzi twierdzących powinna być sygnałem do podjęcia działań.

  • Czy twoje dziecko gra w gry każdego dnia?
  • Poświęca na granie dużo czasu (ponad 3 - 4 godziny)?
  • Staje się rozdrażnione lub agresywne, gdy nie może grać?
  • Rezygnuje z kontaktów z kolegami, ze sportu, aby móc grać?
  • Gra zamiast odrabiać lekcje?
  • Podejmuje nieudane próby ograniczania czasu gry?
  • Zaczyna tracić zainteresowanie codziennymi sprawami?

Gdzie można uzyskać pomoc ?

W celu uzyskania porad i wskazówek rodzice mogą dzwonić 800 100 100 oferujący bezpłatną i anonimową pomoc dla dorosłych (rodziców, nauczycieli, pedagogów).

Dzieci i młodzież, którzy potrzebują pomocy, chcą z kimś porozmawiać o swoich problemach mogą dzwonić 800121212

Zagrożenia w Internecie. Seria materiałów informacyjnych polecane linki:

  • ·Zagrożenia w Internecie. Zapobieganie − reagowanie
  • ·Zagrożenia w Internecie. Zapobieganie − reagowanie − cyberprzemoc. Cz. I
  • ·Zagrożenia w Internecie. Zapobieganie − reagowanie. SEKSTING
  • ·Zagrożenia w Internecie. Zapobieganie − reagowanie − cyberprzemoc. Cz. II
  • ·Dzieci w świecie gier komputerowych. Poradnik nie tylko dla rodziców

 

 

Pozdrawiam serdecznie – Krystyna Dura

SPOSÓB NA STRES

Email Drukuj PDF

SPOSÓB NA STRES

Kochani!

Szukałam w sieci dobrych rad, jak sobie pomóc, żeby przetrwać ten trudny czas w jako takim spokoju i nie ulec wszechogarniającej nas panice. Jakie metody i techniki zastosować, aby moja psychika zbyt mocno nie ucierpiała. Znalazłam, moim zdaniem, doskonałą technikę, która nie wymaga wielkiego wysiłku, a jest skuteczna – to medytacja.

Medytacja to chwila spędzona ze sobą, ze swoim oddechem. Pozwala troszkę wyciszyć umysł i opaść wirowi różnych myśli i analiz.

Medytacja jest bezpieczną techniką wpatrywania się w siebie. Pozwala znaleźć rozwiązania, często dla problemów, które wcześniej były nie do rozwiązania. Dlatego warto spróbować medytacji, która na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc.

 

O medytacji napisano bardzo wiele, więc każdy, kto chce spróbować znajdzie coś dla siebie, ale ja polecam szczególnie poniższy artykuł :

 

https://przekroj.pl/spoleczenstwo/medytacja-w-sluzbie-kwarantanny-berenika-steinberg

 

 

 

Życzę zdrowia i pozdrawiam serdecznie – Krystyna Dura

JAK POMÓC DZIECKU WYCISZYĆ EMOCJE

Email Drukuj PDF

"Gdyby każdego ośmiolatka na tej planecie nauczono medytacji, wyeliminowalibyśmy przemoc na świecie w ciągu jednego pokolenia".

Dalaj Lama

Drodzy Rodzice!

W jaki sposób pomóc dziecku wyciszyć emocje i zrelaksować się?

Oto przykłady ćwiczeń i propozycje do wykorzystania z własnym dzieckiem:

https://www.youtube.com/watch?v=18SpO_lyH2Q

https://www.youtube.com/watch?v=CrdAH7K1M-g

Książka z płytą jest do nabycia na stronie wydawnictwa: www.cojanato.pl   lub

https://www.ceneo.pl/43364698;pla?se=YxWbm1iqQxdyrhZALD2q02WnsAqEsNg5&gclid=Cj0KCQjwmpb0BRCBARIsAG7y4zb6_Lf4vPa3bVL4BTs29jSLn2H2rP3DDv-ldnSXkF8n7VZm4rdMAOQaAs5QEALw_wcB#tab=click&shop=147421780

Można skorzystać z dostępnych stron na youtube:

https://www.youtube.com/watch?v=bUqZFKNRSw0

https://www.youtube.com/watch?v=MI15bk6UOCY

 

To tylko niektóre propozycje znalezione przeze mnie, ale zachęcam Rodziców do własnych poszukiwań.

Życzę udanych seansów relaksacyjnych z dziećmi

Pozdrawiam – Krystyna Dura

#zostanwdomu

 

 

CO ZROBIĆ, BYŚMY NADAL W NASZYCH DOMACH SIĘ LUBILI?

Email Drukuj PDF

Drodzy Rodzice!

Przed nami kolejne tygodnie w naszych domach, dlatego proponuję skorzystać z podpowiedzi psycholog Marii Rotkiel na następujący temat:

CO ZROBIĆ, BYŚMY NADAL W NASZYCH DOMACH SIĘ LUBILI?
JAK UNIKAĆ KONFLIKTÓW, JAK JE ROZŁADOWYWAĆ?

 

  1. Część rzeczy róbmy sami, jeśli mamy taką możliwość - pójdźmy do swoich pokoi czy kącików, zróbmy to, co chcemy w różnych częściach mieszkania, możemy wtedy troszeczkę odpocząć od tych, których bardzo kochamy, co w naszej sytuacji może być bardzo cenne
  2. Później spotkajmy się z domownikami i zróbmy coś wspólnie – zagrajmy w gry planszowe, obejrzyjmy film czy serial, razem przygotujmy i zjedzmy posiłek, wspólnie posprzątajmy
  3. Starajmy się, żeby był to miły czas, którego częścią mogą być przyjemności, ale chwilka odpoczynku od siebie jest tu na wagę złota
  4. Pamiętajmy, że sytuacja, w której jesteśmy, jest sytuacją przejściową, która w końcu się uspokoi i zdrowi wrócimy do codzienności, zatem nie chcemy być w tej codzienności z nikim skonfliktowani, dlatego dbajmy o te relacje, bo to my jesteśmy teraz dla siebie największym źródłem wsparcia i optymizmu
  5. Budujmy przyjazną atmosferę wokół nas, bo w ten sposób obniżamy stres, a nadmierny stres może osłabić naszą odporność, dlatego mimo wszystko starajmy się o dobry humor i miłe chwile, bo to działa jak lekarstwo.


Życząc Państwu zdrowia pozdrawiam serdecznie – Krystyna Dura

Propozycje zabaw

Email Drukuj PDF

Drodzy Rodzice i kochane Dzieci!

Kto powiedział, że w domu jest nudno? Komu brakuje pomysłów na dobrą zabawę?

Ten czas wspólnie spędzony może okazać się doskonałą okazją do pogłębienia więzi rodzinnych i polepszenia wzajemnych relacji.

Oto kilka propozycji znalezionych przeze mnie w sieci:

 

A może warto zadbać już o dekoracje wielkanocne? Proponuję zajączka z rolki po papierze toaletowym, albo zajączka ze skarpetki J

Życzę miłej zabawy. Pozdrawiam – Krystyna Dura

#zostań w domu

JAK ZAPEWNIĆ DZIECKU POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA

Email Drukuj PDF

Ten temat wydaje mi się dziś niezwykle istotny, gdy przeżywamy stres związany z epidemią, gdy ze wszystkich stron bombardują nas informacje o tragicznych skutkach epidemii w każdym wymiarze naszego życia, gdy często przyszłość rodziny staje pod znakiem zapytania.

Jak w tej sytuacji zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa, gdy my sami nie potrafimy poradzić sobie z tym problemem?

Pamiętajmy, że człowiek dorosły w oparciu o przeżyte doświadczenia i wiedzę potrafi poradzić sobie w sytuacjach stresogennych, ma wypracowane mechanizmy, które pozwalają mu funkcjonować bez znaczącego uszczerbku dla zdrowia. Dziecko wobec rożnych sytuacji zagrażających jego poczuciu bezpieczeństwa jest bezbronne, nienauczone jeszcze radzenia sobie ze skrajnymi emocjami, nie potrafi racjonalnie sobie czegoś wytłumaczyć. Nie umie jeszcze szukać najlepszego rozwiązania i wyjścia z trudnej sytuacji.

Najważniejszym i najefektywniejszym sposobem wyposażenia dziecka w umiejętności radzenia sobie w sytuacjach stresujących jest zapewnienie mu poczucia bezpieczeństwa.

U dziecka poczucie bezpieczeństwa jest silnie powiązane z warunkami środowiska rodzinnego. Stąd bardzo istotna jest nie tylko postawa rodziców wobec dzieci i relacje panujące w rodzinie, ale również styl życia i wynikająca z niego przewidywalność najbliższego otoczenia.

Poczucie bezpieczeństwa dziecka zostaje zakłócone wtedy, kiedy pojawiają się czynniki wywołujące stan obiektywnego lub subiektywnego zagrożenia. Takie czynniki mogą oddziaływać chwilowo lub mieć charakter długotrwały.

Kiedy dziecko funkcjonuje w rodzinie, w której występują jakiejkolwiek przejawy przemocy, kłótnie, konflikty, alkoholizm, pozostaje ono pod wpływem długotrwałych bodźców powodujących chroniczne poczucie zagrożenia. Również liczne zmiany (przeprowadzki, zmienny tryb pracy rodziców, nieuporządkowany rytm dnia) prowadzą do powstawania u dziecka poczucia braku stabilności, a w konsekwencji – zachwiania poczucia bezpieczeństwa.

W przypadku wystąpienia jakichkolwiek bodźców stresowych organizm dziecka i dorosłego człowieka reaguje mobilizacją. Faza ta nosi nazwę reakcji alarmowej; organizm uruchamia wtedy „działania obronne”, którym towarzyszą zmiany fizjologiczne (np. wzrost ciśnienia krwi, poziomu adrenaliny itp.). Jeśli stresor przestaje oddziaływać, pobudzenie zmniejsza się i organizm wraca do stanu normalnego.

Jeżeli jednak stresogenne czynniki działają nadal, utrzymują się zmiany fizjologiczne i organizm osiąga tzw. stadium odporności. Wydaje się radzić sobie z obciążającymi bodźcami; procesy fizjologiczne, które pierwotnie uległy zakłóceniu, wydają się powracać do normy. Jednocześnie – jeżeli działanie stresora utrzymuje się nadal, pojawia się zmęczenie organizmu.

Faza ta jest określana jako stadium wyczerpania – zmęczony organizm nie jest już w stanie funkcjonować na podwyższonym poziomie. Jeżeli działanie stresora jest nadal intensywne, jego konsekwencją są poważne zakłócenia i zmiany w organizmie człowieka prowadzące do choroby.

Warto tu podkreślić znaczenie środowiska rodzinnego. Szereg czynników, takich jak: postawa rodziców, emocje i relacje w rodzinie, stabilność środowiska rodzinnego, kształtuje poczucie bezpieczeństwa dziecka.

I tak np. stosunek matki do dziecka – jej adekwatna troska, uważność, dojrzałość i stabilność emocjonalna – wpływają pozytywnie na poczucie bezpieczeństwa dziecka. Natomiast nadopiekuńczość, postawa lękowa działają niekorzystnie – dziecko widząc wystraszoną, antycypującą niepowodzenie i niebezpieczeństwo matkę, zaczyna postrzegać świat jako miejsce pełne potencjalnych zagrożeń. Kiedy matka wykazuje nadopiekuńczość i wyręcza dziecko w czynnościach, z którymi mogłoby sobie samodzielnie poradzić, dziecko zaczyna umacniać przekonanie o własnej bezradności, a pojawiające się problemy – traktować jako przeszkody nie do pokonania.

Kolejnym czynnikiem istotnym dla zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa są emocje ujawniane w rodzinie i panujące w niej relacje. Dziecko prawidłowo funkcjonuje w środowisku, gdzie wszystkie emocje są ujawniane, a sposób ich wyrażania jest bezpośredni, świadomy, a zarazem nie naruszający granic drugiej osoby, ani nie obciążający dziecka. Dziecko czuje, że doznaje miłości, akceptacji i aprobaty wtedy, kiedy rodzice mówią o tym i przejawiają odpowiednie zachowania.

W domach, w których nie ujawnia się pozytywnych uczuć, nie ma również miejsca na poczucie bezpieczeństwa.

Ważny jest również sposób wyrażania emocji negatywnych. Smutek, złość i lęk, obok radości i miłości, to podstawowe ludzkie uczucia. Tłumienie tych emocji oraz ich ekspresji wcale nie przyczynia się do budowania poczucia bezpieczeństwa. Zwiększa natomiast u dziecka poziom napięcia emocjonalnego, co może prowadzić do wystąpienia różnego rodzaju zachowań mających na celu jego rozładowanie: agresji, nadruchliwości, zaburzeń mowy (np. jąkania się), moczenia się oraz innych objawów nerwicowych.

Czynnikiem istotnym dla kształtowania u dziecka poczucia bezpieczeństwa jest sposób rozwiązywania konfliktów w rodzinie. Dziecko uczy się wyrażania negatywnych emocji i radzenia sobie z uczuciami innych poprzez obserwację zachowań rodziców. Kiedy podczas sporu rodzice jasno mówią o swojej złości, gniewając się i ujawniając negatywne emocje dążą nie do eskalacji konfliktu, lecz do wyrażenia uczuć i porozumienia, wtedy dziecko uczy się jak radzić sobie z negatywnymi emocjami; nie ma wtedy również naruszonej potrzeby bezpieczeństwa. Inaczej jest w sytuacjach, kiedy konflikty w rodzinie są częste, a ich konsekwencje – dramatyczne i nieprzewidywalne (występuje agresja, rozstanie, zerwanie komunikacji).

Dla poczucia bezpieczeństwa dziecka bardzo istotna jest stabilność jego środowiska. Wydarzenia, które z perspektywy dorosłych są racjonalne i uzasadnione (przeprowadzki, zmienne godziny pracy, chaotyczny tryb życia, wiele osób zaangażowanych w opiekę nad dzieckiem), niekoniecznie muszą być takie z punktu widzenia dziecka. Mogą one stanowić dla niego nadmierne obciążenie psychiczne i naruszać jego poczucie bezpieczeństwa, co sprzyja występowaniu różnych zaburzeń emocjonalnych (np. w postaci kłopotów ze spaniem, odżywaniem się, podporządkowaniem) i objawów nerwicowych. Warto tu również podkreślić, że im bardziej zmienne i chaotyczne jest najbliższe otoczenie dziecka, tym trudniej jest stworzyć spójny system reguł i konsekwencji zapewniających mu poczucie stabilności i bezpieczeństwa.

Reasumując warto zaznaczyć, że stres i będące jego konsekwencją zakłócone poczucie bezpieczeństwa, to naturalne zjawiska w życiu człowieka. Nie jest możliwe funkcjonowanie bez stresu i bez chwilowego poczucia zagrożenia, co więcej – pozytywnie pokonany stres daje potencjał i siłę do zwalczania kolejnych trudności. Z drugiej jednak strony – długotrwałe niezaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa rzutuje na wszystkie sfery funkcjonowania dziecka utrudniając mu wykorzystanie własnych możliwości intelektualnych, nawiązanie satysfakcjonujących relacji z rówieśnikami, radzenie sobie w subiektywnie trudnych sytuacjach, a przede wszystkim – budowanie pozytywnej samooceny i wiary w siebie.

Co zrobić, żeby pomóc dziecku poczuć się bezpiecznie w czasie epidemii

Rozmawiaj, przytulaj - ten wiele znaczący gest poprawia samopoczucie i silniej zawiązuje więź między rodzicem a dzieckiem, nie bój się okazywać uczuć i chwalić swoje dziecko, bądź ciepła/y i troskliwa/y, niech czuje, że zawsze może na ciebie liczyć . Okazywanie uczuć, zapewnianie o tym, że się kocha, buduje zaufanie i jest kluczowe dla rozwoju psychoemocjonalnego.

Szczęśliwy dom daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. To miejsce, w którym nie boi się ono o czymś powiedzieć, do czegoś przyznać, w którym jest czas na rozmowę, obowiązki, ale też zabawę.

Pamiętaj, by w tym czasie wyjątkowo mocno postarać się, aby najczęstszym sygnałem – werbalnym i niewerbalnym – jaki wysyłamy do dziecka było zapewnienie: „jesteś bezpieczny/a”, „jest dobrze”,  „jesteś kochany/a”

Postaraj się wprowadzić stały porządek dnia. Stałe czynności, ich kolejność i przewidywalność obniżą poczucie zagrożenia.

Stawiaj granice; pokazuj, jakie zachowania są dopuszczalne, a jakich się nie toleruje. Zasady powinny dotyczyć zarówno spraw fundamentalnych, np. reguł bezpieczeństwa, jak i drobniejszych: pory snu, pory pracy, zabawy.  Reguły muszą być jasne i niezmienne, bo tylko wtedy będą dla dziecka kierunkowskazem i wytyczną postępowania. Dziecko wychowywane bez stawiania granic nie będzie umiało odróżnić dobrego postępowania od złego, nie będzie wiedziało, co jest dla niego korzystne, a co nie. Brak reguł oznacza też przejęcie kontroli przez dziecko, i choć to je cieszy, może być dla niego zbyt dużym wyzwaniem. Bo tak naprawdę każde dziecko oczekuje, że to rodzic będzie podejmował za niego najważniejsze decyzje. Stawianie granic wymaga konsekwencji. Dziecko, które widzi, że jego mama raz mu na coś pozwala, a innym razem nie, czuje się zagubione. Traci zaufanie do rodziców, którzy zamiast dawać poczucie bezpieczeństwa, odbierają mu je.

 

 

 

Pozdrawiam i życzę zdrowia J – Krystyna Dura

#zostań w domu

NOWA RZECZYWISTOŚĆ

Email Drukuj PDF

Dzień Dobry!

Jeśli macie ochotę podzielić się tym, co czujecie, myślicie, robicie, to wiedzcie, że interesuje mnie, co macie do powiedzenia w tym temacie. Zapraszam do mailowania. Poniżej, dla wszystkich zainteresowanych - wskazówki pomocne w zachowaniu spokoju i konstruktywnym poradzeniu sobie z sytuacją wywołaną koronawirusem.

NOWA RZECZYWISTOŚĆ

Trzeba przyjąć, że rzeczywistość będzie teraz nieco mniej przewidywalna. Nie wiemy, ile dokładnie to potrwa. Najbliższe dni, tygodnie, może miesiące będą dla nas wszystkich dużym wyzwaniem.

Wiemy, że ograniczenie naszej mobilności chroni nas samych, ale przede wszystkim osoby słabsze i starsze, w tym także naszych rodziców i dziadków. Dlatego zgodnie z zaleceniami, zostajemy w domach. Ta izolacja jest tymczasowa. Mamy możliwość kontaktu z otoczeniem, ale na ile to możliwe, przenosimy się na zdalne formy nauki i pracy.

Wszyscy potrzebujemy zaadaptować się do tej nowej sytuacji.

Uczucie zaniepokojenia lub przygnębienia, a nawet drażliwość to naturalne reakcje. Większość z nas tak właśnie się teraz czuje. Przeżywamy taką sytuację pierwszy raz w życiu, więc mamy prawo nawet nie znać reakcji swojego organizmu – może chcieć nam się sprzątać, więcej popracować, płakać. Niektórzy mają na tyle dużo energii, że mogą pomagać innym. Dajmy sobie prawo do naszych reakcji. Jedziemy na tym samym wózku, bo każda osoba coś ryzykuje, coś musi poświęcić, coś może utracić. Jednocześnie siedzimy w domach tyle czasu, co chyba nigdy do tej pory. Może zacieśniamy relacje, a może dopiero się poznajemy, bo dotychczas głównie się mijaliśmy?  Może już zdążyliśmy się pokłócić? Może wreszcie udało nam się wspólnie coś ugotować albo zagrać w planszówkę? Może bardziej doceniamy to, co mamy i świat wokół nas? Może odkrywamy, że wielu rzeczy nie potrzebujemy… To wyjątkowy czas z rodziną, ale też na pobycie ze sobą samym i przyjrzenie się, co ja mam w głowie, na co czekam, co będzie jak to się skończy? Świat się trochę zatrzymał – jakie to ma dla mnie znaczenie?

W sytuacji pandemii odpowiedzialność jest zbiorowa i sprawdzają się działania kolektywne. Wystarczy codziennie zadzwonić do swoich dziadków, a starszej sąsiadce zrobić podstawowe zakupy. Na co dzień obserwujemy różne ludzkie zachowania – lekceważenie zagrożenia, szaleństwo zakupowe, troskę o siebie i o innych, wzajemną pomoc, ryzykowanie własnego zdrowia dla ratowania innych. Aktualną sytuację można potraktować trochę jak sprawdzian z empatii oraz odpowiedzialności za siebie i wobec innych.

JAK ZACHOWAĆ SPOKÓJ – 12 wskazówek:

1.       Opieram się tym, co wiem z rzetelnych źródeł - od naukowców i z oficjalnych komunikatów, a wiem całkiem sporo. Przestrzegam zaleceń specjalistów. Unikam przeglądania wszystkiego, co zostało napisane lub powiedziane na temat koronawirusa. Mam świadomość, że media szukają skandali, skrajnych opinii, nadmuchanych emocji, a to tylko straszy.

2.       Analizuję, na co mam realny wpływ, a na co nie mam. Skupiam się na tym pierwszym, a drugie przyjmuję do wiadomości (więcej i tak nie jestem w stanie zdziałać). Ufam, że odpowiednie osoby robią wszystko, co w ich mocy, by zapewnić nam bezpieczeństwo.

3.       Uczucia – rozpoznaję, nazywam, wyrażam, używam. Akceptuję to, co się ze mną dzieje, bo to naturalna reakcja na nienaturalną sytuację.

4.       Doceniam dobre strony tej sytuacji i to, co mam: wodę, jedzenie, prąd, komunikację, Internet, a także procedury państwowe. Większość z nas ma także zdrowie, pozostaje we własnym domu, może się dalej uczyć lub pracować. Dostrzegam naturalne sieci wsparcia, inicjatywy prospołeczne, możliwość zdobywania nowych umiejętności.

5.       Odpoczywam, nabieram sił. Dbam o sen i relaks jak nigdy dotąd.

6.       Staram się żyć normalnie i spędzać czas w sensowny, produktywny sposób. Dbam o rytm dnia. Stawiam sobie cele i realizuję je, uczę się, pracuję, cieszę się każdym dniem. Pamiętam o aktywności ruchowej i zdrowym odżywaniu.

7.       Pozwalam sobie na coś, co wcześniej było nierealne lub nie było na to czasu.

8.       Jestem w stałym kontakcie z innymi osobami – codziennie z kimś rozmawiam.

9.       Robię tak wiele miłych rzeczy dla siebie i innych jak to tylko możliwe (ale z głową!)

10.   Śmieję się, bo poczucie humoru pozwala odreagować napięcie i jest ważnym elementem ochrony zdrowia. Odpowiednia dawka jest nieodzowna do przetrwania!

11.   Mam świadomość, że nie jesteśmy sami i wiele osób może nam pomóc.

12.   Miejsce na własną wskazówkę:

 

JAK ROZMAWIAĆ Z DZIEĆMI?

Najważniejsze to po prostu rozmawiać, czyli nie unikać tematu. Odpowiadajmy na pytania zgodnie z prawdą i językiem zrozumiałym dla dziecka. Możecie powiedzieć, że koronawirus to jest taka choroba, która bardzo łatwo się przenosi z człowieka na człowieka, dlatego będziemy teraz w domu. Zwracajmy uwagę na plusy tej sytuacji – teraz dużo czasu spędzimy razem, możemy się więcej bawić.

PANDEMIA MINIE

Przyjdzie taki czas, że nie będziemy już myśleć i rozmawiać o koronawirusie. Jedno jest pewne – zapamiętamy do końca życia jak przeżywaliśmy czasy pandemii i będziemy o tym opowiadać młodszych pokoleniom. Zadbajmy teraz o to, abyśmy mogli pomyśleć o sobie z poczuciem dumy, że zrobiliśmy to, co zrobić było trzeba.

DO RODZICÓW

Jeśli dotychczasowe relacje były w miarę OK, nie ma powodów do obaw, teraz też będzie dobrze! Jeśli nie, to stanowczo odradzam włączanie turbo wychowywania, to nie zadziała!

Może warto ustalić domowe zasady przetrwania?

W tej nadzwyczajnej sytuacji pomóżcie młodym ludziom selekcjonować napływające informacje o koronawirusie. Rozmawiajcie i pokazujcie własnym przykładem, jak można sobie radzić.

NA ZAKOŃCZENIE

Koronawirus spowodował, że mamy wspólny temat (inny niż szkoła), wszyscy to jakoś przeżywamy, potrzebujemy ze sobą współpracować i uczyć się nowych rzeczy –  może będzie z tego coś dobrego. Ostatecznie to my nadajemy sens naszym doświadczeniom.

Krystyna Dura –pedagog szkolny

Zapraszam na moją stronę na fb https://www.facebook.com/krystyna.dura.9 i kontakt e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

MAPA - jak skutecznie uczyć się w domu

Email Drukuj PDF

Drodzy Rodzice, drodzy Uczniowie!

Przesyłam mapę udostępnioną w sieci.
Mówi o tym, jak skutecznie uczyć się w domu.
Co jest ważne? Jak zadbać o siebie i o swoje miejsce nauki? Czy warto mieć plan dnia? Czy dobrze jest pamiętać o przyjemnościach i odpoczynku? Zajrzyj do mapy i skorzystaj z podpowiedzi.

Serdecznie Was pozdrawiam i życzę zdrowia:)
Krystyna Dura – pedagog szkolny


Polecam książkę...

Email Drukuj PDF



Jak przetrwać epidemię

Email Drukuj PDF

JAK PRZETRWAĆ EPIDEMIĘ

W DOMU I NIE ZWARIOWAĆ

Epidemia zamknęła nas w domach i ograniczyła zwyczajną aktywność. Zmusiła nas do przeorganizowania życia. A przede wszystkim zmusiła nas do konfrontacji z lękiem.

My, dorośli, stajemy przed zadaniem nauczenia się rozmów z dziećmi po to, żeby pomóc im zarządzać lękiem i stresem, by dzieci nie tylko przetrwały czas epidemii, ale też w przyszłości dobrze radziły sobie z kryzysem.

Musimy mówić prawdę, ale nie straszyć dzieci, uczyć je nowych zachowań i odpowiedzialności. Potraktować całą sytuację jak doświadczenie, przez które przechodzimy całą rodziną.

To my, dorośli, odpowiadamy za to, jak dzieci poradzą sobie z lękiem. Ale najpierw to my musimy sobie z nim poradzić

"Nie udawajmy, że nic się nie dzieje. Stoimy przed szczególnym zagrożenie dla zdrowia, a to wywołuje pierwotny strach przed śmiercią".

 

Dzieci lubią przewidywalność

Psychologowie podkreślają, że dzieci najlepiej funkcjonują w znanym i przewidywalnym środowisku. Lubią, gdy ich dzień ma określony rytm. Zaś gdy się im ten rytm zaburzy, stają się złe, zagubione i sfrustrowane.

Plan działania

 

Abyśmy więc pozostali wszyscy w jako takim dobrostanie psychicznym, trzeba każdy dzień zaplanować. Wcześniej wytłumaczmy dzieciom, dlaczego muszą zostać w domu i że ten czas potrwa dość długo . Po nim wrócą do swoich znanych i lubianych zajęć. Jasne postawienie sprawy zawsze ich uspokaja, a wtedy potrafią wziąć na klatę najtrudniejsze decyzje. To będzie nasz czas i postaramy się go wykorzystać najlepiej jak się da.

Wówczas łatwiej jest nam w niej żyć, planować, przewidywać i czuć, że mamy nad nią kontrolę. Im bardziej otaczająca nas bezpośrednio rzeczywistość będzie uporządkowana, tym łatwiej będzie nam odczuwać spokój. Zadbajmy o to, by o tych samych godzinach jeść posiłki, odrabiać lekcje, czy podejmować aktywność fizyczną. To dobry moment, by stworzyć wspólny rodzinny rytuał. Wykonujmy też wspólne prace, czy wymyślajmy sobie wspólne rytuały np. wieczorne oglądanie filmów.

 

Trudno o spokój gdy media bombardują nas kolejnymi tragicznymi informacjami. Co chwilę ktoś ze znajomych podsyła jakiś filmik czy link. A dzieci są tego świadkami.

Codziennie mamy dostęp do wielu informacji, także fałszywych. I te ostatnie właśnie budzą największy niepokój. Zastanówmy się, czy dziecko musi słyszeć każdą rozmowę jaką prowadzimy z domownikami czy przez telefon? Ono rejestruje każde słowo, ale interpretuje je na swój sposób. Upewnijmy się, że to co dziecko wie na temat koronawirusa jest wiedzą sprawdzoną. Sami sprawdzajmy i przekazujmy informacje raz, dwa razy dziennie, najlepiej o tej samej porze. To, że cały czas śledzimy media nie pomoże w poczuciu komfortu, a wręcz przeciwnie. Pamiętajmy, że serwisy przekazują informacje tak, by budzić emocje.

A jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co widzi i czuje?

Można wykorzystać rysunki emocji, postaci, czy inne, które ułatwią rozmowę o tym jak dziecko postrzega koronawirusa, co czuje, co myśli na ten temat, jak odbiera usłyszane informację, czego i o kogo się boi oraz co czuje, gdy wszyscy o tym mówią. W takiej rozmowie wykorzystajmy opowieści dotyczące wszystkich zmysłów. Dziecko może napisać, zaśpiewać piosenkę, narysować koroawirusa lub swoje emocje, wytupać swoją frustrację, pokazać gdzie w ciele czuje swoje emocje. Może wspólnie wymyślicie bajkę?

Można wykorzystać gotowe bajki, które pojawiły się w sieci.

Możemy normalizować odczucia dziecka mówiąc „Tak, to normalne, że tak myślisz, to normalne, że tak czujesz”. Bądźmy blisko dziecka z uważnością. To często niweluje lęki i niepokój. Jednocześnie dajmy mu własną przestrzeń. Zanim „wyskoczycie” z rozwiązaniem, czy diagnozą pamiętajcie, że dziecko samo zna mnóstwo rozwiązań na własne problemy. Każdy nawet dziecko, czasami musi pobyć samo ze sobą, a nawet się ponudzić. Więc nie rozwiązujemy wszystkich problemów za nasze pociechy.

Co z aktywnością fizyczną?

Warto ćwiczyć razem z dzieckiem. Może to być zabawa w lekcję wychowania fizycznego, lub inne formy aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Relaksacyjna kąpiel czy masaż to także dobre rozwiązanie. Warto by ćwiczenia dziecko mogło wymyślać naprzemiennie z rodzicem. To daje mu poczucie wpływu, wyboru, decyzji i możliwość do poznania swojego ciała i swoich potrzeb. Przy każdej okazji wspólnie żartujmy, śmiejmy się. Śmianie się, nawet to wynikłe z tzw. gilgania (oczywiście za wzajemną zgodą) pozwala odreagować napięcie, odprężyć się.

Zawieszony kontakt z rówieśnikami niestety nie pomaga. Co robić?

Wiadomo, że dzieci, nawet te małe, lubią rozmawiać z koleżankami i kolegami. Stwórzmy im taką możliwość przez Internet. Dzieci mogą się wymienić pomysłami na to, co robią, czym się zajmują i co myślą o tej całej sytuacji. Co dwie głowy myślące podobnie, to nie jedna.

Zestresowany dorosły chyba niewiele pomoże?

To prawda. Pomagać innym można tylko wówczas, gdy  samemu jest się stabilnym i uspokojonym. Dajmy sobie czas i przestrzeń by poczuć się spokojnie i dobrze. Porozmawiajmy z bliskimi, skorzystajmy z pomocy psychologicznej online. Nasz stan psychiczny w dużym stopniu zależy od interpretacji rzeczywistości. Zacznijmy myśleć o czymś innym niż koronawirus. Wsiadając do auta nie myślmy nieustannie o tym, ile osób dziennie ginie na drogach, prawda? Z koronawirusem zastosujmy podobny mechanizm. Jeśli wsiadamy za kółko trzeźwi, a auto jest sprawne jesteśmy spokojni. Dzięki zastosowanym środkom ostrożności zazwyczaj nie martwimy się o to, że coś się stanie. Podobnie w przypadku epidemii. Stosujmy się do zaleceń WHO i nie zakładajmy, że przydarzy się nam najgorsze. Myślmy o tym, że w końcu sytuacja się ustabilizuje i znów będziemy chodzić do sklepu po bułki.

A co robić, gdy pojawi się kryzys wynikający ze wspólnego, koniecznego przebywania stale razem ?

Prędzej czy później on się pojawi, ale pamiętajmy, że ze złymi momentami jest podobnie jak z dobrymi: pojawiają się, jakiś czas trwają a potem mają tendencję do wyciszania się.

To nie sam moment kryzysu jest zły, a raczej to, co z nim zrobimy, jak go zinterpretujemy i jak się zachowamy. Czy będziemy przeciągać w nieskończoność swoje żale i pretensje, czy raczej szybko o nim zapomnimy. Gdy z perspektywy rodzica dzieci źle się zachowują, rodzice mają tendencje do zamartwiania się, co to będzie z tym naszym dzieckiem, co z niego wyrośnie. Potęgujemy niewłaściwe zachowania do granic możliwości i one zaczynają rządzić naszą opowieścią o dziecku, wokół tych „złych” historii zaczynamy snuć wizje dziecka w przyszłości. Jeżeli natomiast pomyślimy, że to tylko chwilowe zachowanie, do którego każdy ma prawo wówczas szybciej mija nasza złość i frustracja i szybciej przechodzimy do codziennych zadań.

Nasz mózg jest plastyczny i to do jakiego sposobu myślenia go przyzwyczaisz, o czym rozmawiasz i na czym skupiasz uwagę, tym twój mózg się karmi i na taką rzeczywistość zwraca twoją uwagę.

 

Oprac. K. Dura

JAK OPOWIEDZIEĆ DZIECKU O KORONAWIRUSIE?

Email Drukuj PDF

Polecam poniższe strony:

https://youtu.be/H0mx90NbvuM Krótki film o koronawirusie dla dzieci

https://youtu.be/3FdLHCyk7GA Topik i Topcia 😷 WIRUS?! Odpowiedzialne Laleczki LOL Surprise! 🤢 bajka dla dzieci po polsku

https://youtu.be/JBIErehC_v4 Koronawirus - Bajka edukacyjna dla dzieci - Zespół Maskotki 2020

 

https://www.dzieckiembadz.pl/2020/03/o-wirusie-ktory-nosi-korone-opowiadanie.html

Zebrała: K. Dura

 

 

 

MAMO, TATO – BOJĘ SIĘ KORONAWIRUSA

Email Drukuj PDF

MAMO, TATO – BOJĘ SIĘ KORONAWIRUSA

Od kilku tygodni nasze dzieci słyszą o koronawirusie, obserwują przygotowania dorosłych do domowej kwarantanny, są świadkami rozmów, chłoną informacje z telewizji i Internetu,

a przede wszystkim – doświadczają izolacji od swojej codzienności.

U wielu dzieci, szczególnie tych bardzo wrażliwych, mogą się pojawić emocje związane

z przewidywanym niebezpieczeństwem – lęki o zdrowie własne i bliskich.

Aby ułatwić dzieciom odnalezienie się w „nowej rzeczywistości” i zapobiec nadmiernym obawom, warto odpowiednio dostarczyć mądrych informacji oraz strategii radzenia sobie

z napięciem. Jeśli dzieci w domu, w obecności rodziców dowiedzą się o zagrożeniach związanych z koronawirusem mogą doświadczyć lekkiego niepokoju, ale pomoże im to stawić czoło problemowi, zmierzyć się ze strachem, a w obliczu rzeczywistej trudnej sytuacji – łatwiej się zaadaptować.

Niektóre dzieci boją się bardziej. Z czego to wynika?

Wynika to z różnic indywidualnych takich jak budowa układu nerwowego, z czym wiąże się rodzaj temperamentu. Czym jest temperament? “Temperament to sposób w jaki wchodzimy w interakcje z otoczeniem; niemowlęta przychodzą z nim na świat i jest on biologicznym zaczątkiem ich osobowości”. Dlatego niektóre dzieci boją się bardziej, bo mają „bardziej reaktywny układ nerwowy, szybciej i intensywniej rozwijają negatywną reakcję na wszystko to co nieznane” Czasem przyczyną są też traumatyczne wydarzenia, które powodują, że przez jakiś okres swojego życia dzieci reagują bardziej lękowo. Trudne doświadczenia, takie jak molestowanie, wypadek, agresja ze strony dorosłych powodują przeciążenie systemu emocjonalnego dziecka. Po takim doświadczeniu dziecko może być w stanie ciągłego alarmu, może być nadmiernie czujne, nawet w sytuacjach neutralnych.

Może być też tak, że dzieci, które boją się bardziej wychowywane są przez lękliwych rodziców. Lękliwe dzieci bardzo często wyrastają w atmosferze nadopiekuńczości i nerwowości. Często słyszą „uważaj, nie rób tego, zaraz coś sobie zrobisz”. Lęk jest zaraźliwą emocją, tak więc rodzice, którzy sami z niepokojem podchodzą do życia, nie uczą dzieci jak we właściwy sposób reagować na sygnał alarmu jakim jest lęk i jak sobie z nim radzić.

Jeśli dziecko nie sygnalizuje swoich obaw wprost zacznij rozmowę, zapytaj, jak się czuje (Powiedz mi jak się czujesz, kiedy wszyscy wokół martwią się koronawirusem? Czy czegoś się obawiasz?).

Obserwuj zachowania dziecka, zwróć uwagę na ich nagłe zmiany (np. nadmierną aktywność, ciągły smutek i zamyślanie się, zwiększoną płaczliwość, wybuchy złości), pojawianie się reakcji nieadekwatnych do sytuacji. Sygnałem przeciążenia mogą być również trudności z usypianiem, częste budzenie w nocy, koszmarne sny, dolegliwości psychosomatyczne, pojawienie się tików ruchowych, wokalnych, moczenia nocnego lub dziennego.

Dzieci mogą się martwić tym samym co rodzice, ale często obawiają się rzeczy, na które dorośli nie zwracają uwagi. Ważne by ustalić czego boi się dziecko (poza prawdopodobieństwem choroby własnej lub najbliższych). Wiele dzieci obawia się tego, co nieznane (np. wizyta ubranych w kombinezony ochronne służb sanitarnych, wykonanie testu na koronawirusa, pobyt w szpitalu), rozstania z rodzicami, przedłużającej się izolacji od rówieśników, zaległości w szkole lub możliwości skrócenia wakacji.

Nie powinno się bagatelizować emocji dziecka, straszyć chorobą, udzielać nieprawdziwych informacji.

Unikajmy rozmów o zagrożeniach w obecności dzieci, zwłaszcza tych młodszych oraz okazywania własnych niepokojów.

Aby zwiększyć poczucia bezpieczeństwa przypominaj dziecku, że jest dla Ciebie najważniejsze, zapewniaj, że zawsze będziesz przy nim (nawet, jak nie osobiście, to pozostaniesz w kontakcie telefonicznym), uprzedzaj o czekających wydarzeniach.

Starajmy się dostarczyć dzieciom rzetelnych informacji o chorobie oraz sposobach radzenia sobie z lękiem.

Podjęte przez rodziców działania pozwolą dziecku zachować spokój. Rzetelne informacje umożliwią mu odnalezienie się w zaistniałej sytuacji. Pamiętajmy jednak, aby zamknięcie szkół i przedszkoli nie oznaczało przerwy w nauce dziecka. W sytuacji gdy bezpieczniej jest pozostać w domu, zachęcamy do edukacji w warunkach domowych.

 

Jak uspokoić dziecko? Strachometr

 

Dobrym narzędziem do oceny stanu emocjonalnego i poziomu lęku dziecka, może być Strachometr – stworzony przez jedną z mam. Strachometr był narzędziem narysowanym wspólnie z dzieckiem, posiadającym skalę, dzięki któremu dziecko określało poziom natężenia swojego lęku w danym momencie. Dzięki takiej skali narysowanej z dzieckiem możemy dowiedzieć się jak wysoki jest poziom stresu naszego dziecka i pomóc mu w jego redukcji.

Jeśli taka skala miałaby podziałkę od 1 do 10 – to u dzieci, które osiągają wynik powyżej 8 najskuteczniejszą formą uspokajania, będzie pocieszanie fizyczne. Często jest tak, ze dziecko bardzo zaniepokojone nie przyjmuje żadnych informacji słownych. Na tym poziomie stresu słowa mogą nawet uniemożliwić uspokojenie. Dlatego warto raczej spróbować kołysania, nucenia, delikatnego masażu. U starszych dzieci i dorosłych może działać Przypominacz – napisanie lub narysowanie na kartce informacji: ”Mam napad paniki, nie umrę od tego, to minie”. Ta technika jest bardzo skuteczna, bo pozwala dziecku umocnić się w poczuciu bezpieczeństwa i przypomina, że to trudne uczucie kiedyś się skończy.

U dzieci, które określiłyby się na skali „Strachometru” między 3 a 8 bardzo skuteczną techniką może być Odliczanie w dół. Czyli w sytuacji, kiedy dziecko czuje lęk stosuje się powolne odliczanie na przykład od 8 do 0, przy jednoczesnym uspokajaniu oddechu i koncentrowaniu się na spokojnych myślach.

U dzieci, które na skali Strachometru określiłyby się na 3 punkty, można próbować nauki schodzenia do poziomu minus 3, czyli poziomu głębokiej relaksacji. Można taki stan uzyskać dzięki ciepłej kąpieli, spokojnej muzyce, czy nauce rozluźniania mięśni.

Ważnym oczywiście jest, aby metody dobrane były do dziecka i oparte na jego predyspozycjach i możliwościach.

 

 

 

 

 

 

 

 

Oprac. K. Dura

You are here